Co ja o niej uważam?
Romantyczna powieść science fiction dla nastolatek napisana przez Ally Condie. Jest to pierwsza część jej trylogii. Społeczeństwo postanawia wprowadzić zmiany w życiu, ponieważ stało się zbyt niebezpieczne. Dobierają małżeństwa, wyznaczają wiek rodzenia dzieci, pozostawiają tylko 100 piosenek, 100 wierszy i 100 powieści. Ludzi dostają pracę na zawsze, a umierają dokładnie w dzień swoich 80 urodzin. Ale jest też świat zewnętrzny, z którego pochodzą niektóre osoby. Tam odbywają się wojny.
W dzień doboru Cassi ekran jest czarny. Takie sytuacje nie zdarzają się często. Zostaje dobrana do dwóch chłopaków. Nie wie, którego powinna wybrać. Osobę, którą zna od dzieciństwa czy tajemniczą osobę.
Książka niestety mnie rozczarowała, co nie oznacza, że była zła. Akcja była ciekawa, niestety nie była aż tak dynamiczna, jak dla mnie za mało życia na krawędzi. Mimo wszystko zakończenie lekko mnie zaskoczyło, co było miłą niespodzianką. Jeśli chodzi o wątek miłośny. Ten trójkącik był dość ciekawy, jednak za mało miłosny. Według mnie było za mało, np. wpatrywania się w oczy, odczuwania motylków w brzuchu, a przede wszystkim pocałunków. Oczywiście zależy to też od upodobań czytelnika. Moja ocena to 4/6.
Książkę polecam osobom w wieku gimnazjalnym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz