Mia Price to dziewczyna, którą kochają pioruny.
Los Angeles jest jednym z niewielu miejsc, gdzie czuje się bezpieczna. Do czasu gdy trzęsienie ziemi niszczy miasto.
Wokół panuje chaos. Plaże zmieniają się w gigantyczne wioski namiotów. Śródmieście jest rumowiskiem. Nocami w opuszczonych budynkach odbywają się dzikie imprezy. Ich uczestników przyciąga w ruiny moc, której nie potrafią się oprzeć.
Dwie walczące ze sobą sekty gromadzą coraz więcej wyznawców. I obie widzą w Mii klucz do wypełnienia dwóch apokaliptycznych proroctw...
Tajemniczy Jeremy obiecuje ją chronić, lecz czy jest tym, za kogo się podaje? Mia nie jest tego pewna. Wie tylko, że jego dotyk jest bardziej elektryzujący niż uderzenie pioruna.
Warto? Warto!
Wyobraźcie sobie jakie musi być okropne życie, gdy twoja mama wpatruje się jak w zombie w jakiegoś proroka w telewizji, nie można z nią utrzymać kontaktu, a brat lubi bronić słabszych, co wywołuje kłopoty. Sama nie masz przyjaciół, tylko same problemy.
Gdy czytałam książkę, utknęłam na 50 stronie, zbyt nudziło. Wróciłam do niej po dwóch tygodniach i pomyślałam ,,Czemu ja tego nie przeczytałam już wcześniej jest Super!'' . Szczególnie emocjonalne jest ostatnie 50 stron, które hipnotyzuje i nie pozwala oderwać się od książki. Nie kłamię.
Dziwną kwestią jest to, ze główna bohaterka, lubi gdy porażają ją pioruny, przez co później ma niezłe kłopoty, m.in. z prorokiem.
Przechodząc do okładki, ja się pytam, czemu w tym miejscu jest znaczek wydawnictwa? o...O
Jedno jednak dodam na koniec.
MUSICIE JĄ KIEDYŚ PRZEKONAĆ
PRZEKONACIE SIĘ, ŻE POSIADA MORAŁ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz